Samochód rc dla pasjonatów

Swój pierwszy zdalnie sterowany samochód dostałem na dziesiąte urodziny. Od tego czasu stał się on moją ulubioną zabawką. Wyścigi z kolegami, rajdy terenowe, czy pokonywanie skrzętnie budowanych torów przeszkód, co i rusz znajdowałem nowe wyzwania do spróbowania. Z biegiem czasu odstawiłem ulubioną zabawkę na półkę, gdzie stała aż do czasów studiów.

Zdalnie sterowany samochód dla profesjonalisty

samochody rc w sklepie internetowymStudiując mechatronikę, przypomniałem sobie o starym samochodzie, którym kiedyś uwielbiałem się bawić. Wiele tematów na studiach wiązało się właśnie ze zdalnie sterowanymi maszynami, więc mogłem poszerzyć w tym temacie wiedzę, i z dobrego wspomnienia z dzieciństwa zrobić coś więcej. Odkurzyłem więc stary samochód, który ciągle działał, i rozebrałem na części, w celu poznania jego dokładnej konstrukcji. Wciągnęło mnie to na tyle, iż postanowiłem nieco bardziej zagłębić się w temat zdalnie sterowanych samochodów. Na moim dziale działała grupa pasjonatów budujących własne zdalnie sterowane pojazdy, więc pewnego razu udałem się na ich pokazy. Poradzili mi, by na początek poszukać renomowanego producenta oferującego samochody rc w sklepie internetowym, bo w okolicy nie było żadnego profesjonalnego sklepu, mającego w ofercie zdalnie sterowane modele. Pierwszy samochód jaki kupiłem w tym sklepie był dość prosty, a od mojej starej zabawki różnił się tylko mocniejszym silnikiem, działającym na baterie polimerowe. Szybko więc zabrałem się do jego usprawniania, coraz częściej spędzając czas z kolegami z grupy pasjonatów, aż w końcu sam stałem się częścią owej grupy, rozwijając nie tylko samą wiedzę, ale także umiejętności modyfikacji samych samochodów. Sprawiłem sobie również kilka dodatkowych modeli, specjalnie do przeróbek, a jeden z nich nawet wykorzystałem jako pracę na zajęciach. Coraz częściej wybieraliśmy się z grupą na najróżniejsze pokazy samochodów, w których nieraz braliśmy udział, a raz nawet udało się nam dostać na turniej, gdzie jako drużyna zajęliśmy trzecie miejsce, całkiem niezły wynik jak na początkujących pasjonatów.

Po studiach, razem z kolegami założyliśmy w naszym mieście sklep dla miłośników samochodów zdalnie sterowanych, i ku mojemu zaskoczeniu, zainteresowanie było o wiele większe niż się spodziewaliśmy. Klientami bywali głównie młodzi ludzie, lub rodzice szukający niecodziennego prezentu dla dziecka, aczkolwiek również starzy pasjonaci często odwiedzali nasz sklep, by zaopatrzyć się w części zamienne, czy też wymienić doświadczeniem z użytkowania modeli.