Hala stalowa przy gospodarstwie rolnym

Kiedy poznałam Macieja, nic nie wspominał o tym, że posiada własne gospodarstwo rolne. Ja od razu zaczęłam mu opowiadać o moim wykształceniu fryzjerskim, byłam bowiem dumna ze swojej pracy – uwielbiałam wymyślać fikuśne fryzury na ślub. On zaś milczał, gdy była mowa o tym, co się w życiu robi. Myślałam, że jest taki tajemniczy i to jeszcze bardziej mnie do niego przyciągało. Wszystko jednak wydało się po pewnej imprezie – balowaliśmy do późnej nocy, nie chciałam więc, żeby Maciej wracał sam po ciemku do siebie (mieszkał bowiem pod miastem), dlatego zaprosiłam go do siebie.

Hala dla maszyn rolniczych

hala łukowaJednakże spaliśmy tylko dwie godziny, ponieważ skoro świt on się zbudził i powiedział, że musi spadać doić krowy. Myślałam początkowo, że to żart. On gdy usłyszał, co mu się wymsknęło, zaczerwienił się, ubrał spodnie i szybko wyszedł. Temat ten nie dawał mi spokoju, dlatego postanowiłam go odwiedzić następnego dnia i wybrałam się na wycieczkę za miasto. I spotkałam go, gdy jechał ciągnikiem. Załapałam się na przejażdżkę i dotarliśmy do jego gospodarstwa. Obok domu stała tam obora, chlew, a także hala łukowa. To był chyba najnowocześniejszy obiekt w obejściu. Bardzo mi się ta hala spodobała, okazało się, że stanowi ona garaż dla maszyn rolniczych, w tym właśnie dla ciągnika, którym do niej wjeżdżaliśmy. Hala ta miała bardzo wysoko sufit, który zaokrąglał się przy krawędziach (była w końcu łukowa). Prezentowała się naprawdę monumentalnie, była pusta, nie licząc paru maszyn, dlatego mój donośny głos odbił się w niej echem. Zaczęliśmy się wygłupiać, mówiąc głośno różne brzydkie i ładne słowa, a hala powtarzała to za nami. W końcu nam się znudziło, a ja zapytałam, jak to jest zimą – taka konstrukcja wydaje się być niebywale lekka, co zatem gdy na dach spadnie śnieg. Czy taka hala łukowa ze stali może się zawalić? Maciej rozwiał moje obawy, powiedział, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. Jego hala została bowiem zaprojektowana przez specjalistów, którzy obliczyli przewidywane obciążenie śniegiem i wiatrem, i odpowiednio dobrali materiał do konstrukcji.

Dzięki temu taka hala jest niezwykle wytrzymała oraz trwała, może więc doskonale spełniać swoją rolę przez naprawdę długie lata. Słuchałam z zainteresowaniem tego, co Maciej mówił o hali łukowej. Słychać było, że jest jego oczkiem w głowie – i nic dziwnego, w porównaniu ze stojącą obok oborą, która miała już swoje lata, hala wyglądała jak budynek z przyszłości. Zrobiliśmy sobie selfie pod halą, dodałam je na portal społecznościowy i zdobyliśmy mnóstwo like’ów. Wycieczkę uważam za udaną, Maciej chyba także.