Koszule do pracy w ogrodzie

Uwielbiam pracę w ogrodzie. Mam swoją działkę, która znajduje się trzydzieści kilometrów od mojego miejsca zamieszkania i zawsze z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie sezonu, żebym mógł tam pojechać i zająć się różnego rodzaju pracami sezonowymi. Działka umiejscowiona jest w lesie, więc mam na niej ciszę i spokój. Jak tam jadę mogę oddać się całkowicie temu co lubię robić, czyli pracy w ogrodzie. Jednak, żeby móc to robić często trzeba zadbać o odpowiedni strój. 

Wygodna koszula flanelowa

koszule flanelowe roboczePrzerabiałem bardzo dużo modeli ubrań, które niby mają się nadawać do takich prac w ogrodzie. Okazuje się, że wiele z nich nie spełnia podstawowych wymagań. Najczęściej powodują to, że człowiek się w nich poci, a wiadomo, że w ogrodzie praca idzie niezależnie od temperatury na dworze. Taki problem z ubiorem miałem do czasu dopóki w oko mi nie wpadły koszule flanelowe robocze. Mój komfort pracy znacznie się poprawił jak je odkryłem. Wcześniej wydawało mi się, że taka koszula flanelowa jest za ciepła i również będę się w niej pocił, ale po rozmowie ze znajomymi okazało się, że jest to materiał, który zapewnia odpowiedni przewiew. Co w sobie mają takie koszule flanelowe robocze? Po pierwsze możliwość rozpinania, dzięki czemu zawsze można sobie zapewnić dodatkowy dostęp powietrza. Po drugie mają długie rękawy co przydaje się w przypadku, kiedy musimy coś zrobić na przykład z krzewami, a nie chcemy się pokłóć. Dodatkową zaletą tych rękawów jest to, że można je podwinąć i nie martwić się tym, że zaraz znowu opadną do nadgarstków. Poza tym koszule flanelowe są mega wygodne. Nie da się ukryć, że wykonane są z bardzo fajnego, milutkiego materiału, więc po prostu bardzo miło w nich chodzić. Po tym jak sprawdziła mi się ta koszula flanelowa przy pracy to postanowiłem wyposażyć się w trzy sztuki. Wiadomo, że podczas pracy takie rzeczy się brudzą i jednak dobrze jest mieć coś na zapas. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym mógł wykonywać pracę w ogrodzie w innej koszuli niż flanelowa. Oczywiście nie mówię, że noszę ją podczas upałów, ponieważ wtedy ogólnie ograniczam swoją aktywność, żeby się nie przegrzać. 

Uwielbiam te prace na świeżym powietrzu. Wiosna to jest ta pora roku, która motywuje mnie do działania. Już od dwóch tygodni działam na działce, ścinając, nawożąc, podlewając i siejąc. Najwięcej czasu niestety zajęło mi grabienie igieł, które spadły na trawę podczas zimy. To jest w sumie ta czynność, której nie lubię robić, ale jak chce się, żeby wszystko ładnie wyglądało to trzeba się przymusić.