Limuzyna na ślubie mojej przyjaciółki

Od dzieciństwa przyjaźnię się z jedną i tą samą dziewczyną o imieniu Nikola. Chodziłyśmy do tych samych szkół, słuchamy tej samej muzyki i mamy wspólnych idoli. Zawsze możemy na sobie polegać. Nikola od 4 lat jest w szczęśliwym związku, więc nadszedł dzień planowania ślubu.

Wielki wjazd limuzyną ślubną

limuzyna na ślubNikola jest bardzo szczęśliwa z Nikodemem. Osobiście cieszę się razem z nią. Od zawsze rozmawiałyśmy o tym, że będziemy swoimi druhnami na ślubie. No i nadeszła w końcu okazja. Pół roku temu Nikodem oświadczył się Nikoli. Obie byłyśmy najszczęśliwsze. Zaczęłyśmy wszystko planować i ustalać. Znalazłyśmy piękną sukienkę oraz idealne miejsce na wesele. Nikoli marzeniem od zawsze była limuzyna na ślub, więc właśnie taką niespodziankę chciałam jej zafundować. Przeszukałam najlepsze firmy, które mają na wynajem takie samochody. No i w końcu znalazłam. Limuzyna miał kolor biały. Jej drzwi otwierały się do góry, a z dołu wysuwał się czerwony dywan. Siedzenia były skórzane, sufit podświetlany. Mężczyzna, który wynajmował te limuzyny pokazał mi coś, dzięki czemu przekonałam się do tego pojazdu. Wyciągnął pilot i nagle cała podsufitka odsunęła się. Moim oczom ukazał się duży szyberdach, byłam w szoku i od razu uznałam, że to tym samochodem Nikola musi pojechać na swój ślub. Moja przyjaciółka do ostatniej chwili o niczym nie wiedziała. W końcu nadszedł ten wielki dzień. Pod kościół podjechała limuzyna, Nikola nie wiedziała co się dzieję. Stanęłam przed nią i powiedziałam, że marzenia trzeba spełniać, więc jej w tym pomogłam. Przytuliła mnie i od razu wsiadła do tego auta. Była przeszczęśliwa. Podczas jazdy piłyśmy szampana, jadłyśmy przekąski i plotkowałyśmy. Byłam z siebie dumna, że spełniłam jej marzenie. Siedząc w tej limuzynie, przypomniały się nam stare, dobre czasy. Wesele uważamy za udane. Bawiłyśmy się cudownie, a po Nikoli było widać, że nie żałuję swojego wyboru. Po wynajęciu limuzyny, złapałam dobry kontakt z właścicielem wypożyczalni. Jesteśmy już po kilku randkach. Chyba nikt nie spodziewałby się, że w takich okolicznościach można poznać kogoś kto się nam spodoba. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś więcej, bo bardzo miło mi się z nim rozmawia. Od samego początku czułam, że coś nas łączy. Jest na prawdę idealnym kandydatem na męża.

Jedno z wielu marzeń Nikoli zostało spełnione. Mam nadzieję, że razem będziemy osiągać coraz to nowsze cele. Życzę nowej parze młodej szczęścia i wytrwałości. Mam nadzieję, że żadne z nich nie będzie żałowało tej decyzji. Teraz chyba czas na mnie, żeby ułożyć sobie życie. Liczę na happy end.