Walka o nowe meble szkolne

Jestem ambitna mamą chłopca, który chodzi do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Mam bogatego i przedsiębiorczego męża, tak więc niczego nam nie brakuje. Czasami mi sie nudzi. W związku z tym postanowiłam, że zacznę się angażować w życie szkolne. Na początku działałam w trójce klasowej, jednakże po czasie postanowiłam zrobić coś więcej, a mianowicie dostałam się do samorządu rodziców. Jest to bardzo ważna funkcja. Chciałabym zrobić coś dobrego dla tej szkoły.

Nowe meble do szkoły

meble szkolne - producentObecnie jestem w trakcie negocjacji z dyrektorem. Pomysł był mój, jeśli chodzi o to, co mam na celu. Szkoła nie jest biedna, jednak meble, które w niej się znajdują mają chyba pięćdziesiąt lat. Na takie własnie wyglądają. Przyznam szczerze, wolałabym, aby mój synek uczył się w szkole, gdzie są nowiutkie ławki szkolne, które o wiele lepiej wyglądają niż obecne. Ponadto starczą na wiele lat dla dalszych pokoleń. Będą kolorowe i dobrze zmywalne. Obecne niestety odstraszają. Stwierdziłam, że warto będzie porozmawiać na ten temat z dyrektorem szkoły, który powinien uwzględnić moje zdanie. Miałam wiele argumentów, aby w placówce pojawiły się nowe meble szkolne – producent wykonałby je podczas tegorocznych wakacji. Zaczęłam drążyć, jednakże dyrektor powiedział, że nie ma na to pieniędzy. Z góry skreślił mój pomysł. Powiedział, że te meble szkolne, które znajdują się w klasach są jeszcze w odpowiednim stanie. Są czyste i nie łamią się, co jest najważniejsze. Ja chciałam tylko i wyłącznie tego, by były eleganckie i nowoczesne, więc nie poddawałam się. Poszłam do innych rodziców po to, aby poparli mój pomysł, ale oni sceptycznie do tego podeszli. Usłyszałam, że meble szkolne to nie jest problem i powinniśmy zająć się czymś innym. Byłam w szoku, że Ci rodzice nie chcą, aby ich dzieci uczyły się w nieco lepszym wnętrzu, w którym widniały by nowe ławki i krzesła. Teraz przyznam szczerze nie wiem, co mam robić, ale moje zdanie jest całkowicie poparte dowodami. Wpadłam więc na pomysł, aby w przyszłym roku napisać petycję do dyrekcji. Musze tylko zebrać podpisy rodziców, którzy chcą by w szkole były nowe meble.

W związku z powyższym muszę się do tego przygotować. Warto będzie już wcześniej poszukać dobrego producenta, który wykona solidne meble do szkoły. Warto będzie również namówić rodziców, by poparli mój pomysł. Myślę, że wszystko da się zrobić, a z tego co wiem, to dyrektor ma pieniądze na nowe meble, tylko ma również węża w kieszeni. Prędzej czy później wywalczę to, co chcę. Najwyżej napisze do kuratora.